środa, 23 lipca 2014

próbny post !

And if you'd be with me here tonight
Though the wind is already holding me 
And you'd sit somewhere on the sand
Cause on the grass you like less
And all night till morning and in a day 
You'd telling me
What about you and not about me

Your caramel skin
The wind has scratched the arms
We're wiping to each other
With me, next to me 



Strider, dozorca demona Porażki kopniakiem otworzył masywne drzwi fortecy w Budzie, którą dzielił z grupą braci i sióstr, nie z racji krwi lecz z powodu okoliczności, no i oczywiście dlatego, że sprawiało mu to ogromną przyjemność.
Był, cholernie dumny z siebie. Wygrał. Po tym jak schwytał ich wroga i przehandlował za jeden z czterech artefaktów, niezbędnych do zniszczenia Puszki Pandory. Nie wspominając już o tym, że prawie zjadły go owady, ale w końcu mu się udało, wygrał. I psiakrew jeśli nie był gotowy na świętowanie.
- Jestem królem świata, chodźcie i ogrzejcie się w mojej chwale. – Jego głos wypełnił całe foyer, próżno czekając na odzew.
Nikt nie odwzajemnił powitania.
Ciągle jeszcze szczerząc zęby w uśmiechu, przesunął do wygodniejszej pozycji kobietę zwisającą bezwładnie na jego ramieniu . Wygodniejszej dla niego oczywiście. Była wrogiem ścigał ją długo i wytrwale, głównie dlatego, że zrobiła z niego idiotę. Nie potrafił już się doczekać, kiedy powie wszystkim, kim była. Wyprostował się dumnie i czekał na nagrodę jak dziecko.
Zawołał. - Tatuś jest w domu. Jest tu ktokolwiek?
Ponownie, zero odpowiedzi. Uśmiech zbladł mu trochę na twarzy.



<img src="http://31.media.tumblr.com/5bdf08abc7dad2262e24cfa1de883773/tumblr_mo71dmiDKG1qib0lto2_500.gif" />

2 komentarze:

  1. bla.... bla .... bla....bla.... bla .... bla....bla.... bla .... bla....bla.... bla .... bla....bla.... bla .... bla....bla.... bla .... bla....bla.... bla .... bla....bla.... bla .... bla....bla.... bla .... bla....bla.... bla .... bla....bla.... bla .... bla....bla.... bla .... bla....bla.... bla .... bla....bla.... bla .... bla....bla.... bla .... bla....bla.... bla .... bla....bla.... bla .... bla....bla.... bla .... bla....bla.... bla .... bla....bla.... bla .... bla....bla.... bla .... bla....

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy